kobiecy.pl

Austria. Tyrol. Co warto zobaczyć?

Lubicie jeździć kilka razy w to samo miejsce? Ja nienawidzę! Jedynym wyjątkiem jest małe miasteczko położone w austriackich Alpach: Weidring. Co mnie w nim tak urzekło? Dlaczego warto odwiedzić Tyrol i to wcale nie jeden raz? Przeczytajcie!

Waidring: urocza alpejska wioska

Do Waidring trafiliśmy zupełnie przypadkiem. Wracając z Włoch szukaliśmy po drodze miejsca na postój i przypomnieliśmy sobie reklamę hotelu w Waidring. Reklamę KuHotelu, żeby było śmieszniej, zobaczyliśmy przy okazji zupełnie innego wyjazdu (do Monachium) i jakoś tak mocno zapadła nam w pamięć, że zatrzymaliśmy się w tym właśnie hotelu. I od tego czasu wracaliśmy tam już dwukrotnie. Co takiego jest w Waidring, że się w nim zakochaliśmy po uszy? Prawdę mówiąc: zupełnie nic. Waidring jest cichą wioską położoną w kraju związkowym Tyrol w Austrii. Z każdego miejsca możecie w niej podziwiać niesamowitą panoramę Alp i cieszyć się niespotykanym spokojem i ciszą. Powiedzmy sobie szczerze: Weidring to piękna austriacka wieś, która ożywa jedynie w sezonie narciarskim. Latem znajdziecie w niej wygodne hotele i pyszne jedzenie. Wokół miasteczka jest mnóstwo atrakcji turystycznych zarówno dla dorosłych i dla dzieci. Spędziliśmy tam już łącznie około 3 tygodni i wciąż mamy po co wracać. A program naszych wycieczek jest dość napięty. Co zobaczyć w Austrii?

Austria: Co warto zobaczyć?

Austria żyje z turystyki. I trzeba przyznać, że w organizowaniu atrakcji dla przyjezdnych Austriacy są absolutnie genialni. Co warto zobaczyć, odwiedzając Tyrol? Poniżej znajdziecie kilka najciekawszych propozycji. Nie wszystkie z nich znajdują się w Austrii – część jest usytuowana tuż przy granicy niemiecko-austrackiej, do której będąc w Waidring mamy „rzut beretem”.

Hochalpenstrasse czyli wysokoalpejska droga na Grossglockner

Dobrym początkiem zwiedzania i szybkim spojrzeniem na to, co warto zobaczyć w Alpach jest wybudowana niemal 100 lat temu wysokogórska droga na górę Glossglockner, której twórcom przyświecała idea ściągnięcia w Alpy bogatych zagranicznych turystów. Popularność Hochalpenstrasse zdecydowanie przerosła najśmielsze oczekiwania pomysłodawców drogi. Dlaczego tak się stało? Łatwo to zrozumieć przemierzając kolejne kilometry trasy.

Samochodowa wycieczka na Grossglockner zajmuje od 2 do 4 godzin. Warto wybrać się na nią podczas ładnej pogody, bo nie tylko przejedziecie przez wszystkie strefy alpejskiej wegetacji, ale też będziecie mogli podziwiać przepiękne widoki. Liczne wodospady, rozpościerające się wokół widoki łańcuchów górskich oraz wszędobylskie świstaki to tylko początek. Im bliżej szczytu, tym temperatura będzie niższa. Nawet w upalne lato będziecie mogli się więc porzucać śnieżkami na lodowcu. Warto pamiętać o ubraniach na zmianę dla dzieci oraz rękawiczkach.

Lodowa jaskinia

Eisriesenwelt to lodowa jaskinia położona tuż przy granicy Niemiec z Austrią, w której temperatura nigdy nie wzrasta znacząco powyżej 0 stopni. Również latem. Wybierając się tam koniecznie zabierzcie zimowe kurtki, szaliki, czapki i rękawiczki. My nie mieliśmy tych ostatnich, co było sporym błędem. Przez większość czasu spędzonego w jaskini dotykaliśmy lodowatych poręczy. Sama jaskinia jest labiryntem korytarzy, których łączna długość przekracza 40 km. Część z nich pokryta jest ogromnymi formacjami utworzonymi z lodu przy udziale wiatru. Szacuje się, że najstarsze z nich mają nawet 5 tysięcy lat, choć jak zastrzegają przewodnicy część lodu nie została przebadania. Czy warto? Zdecydowanie! Przez 70 minut zwiedzania jaskini zobaczycie naprawdę przepiękne rzeczy! Planując wycieczkę warto założyć też około godziny na dojście do jaskini i powrót.

Mittenwald. Las duchów i gnomów

Właściwie trudno powiedzieć, czy to atrakcja przede wszystkim dla dzieci, czy dla dorosłych. Dla nas był to pełen wrażeń spacer po zboczach urwisk oraz kładkami rozpościerającymi się na ogromnej wysokości nad rwącym potokiem. Dzieciaki podążały śladami wskazówek zostawionych przez leśne duchy i odnajdywały niespodzianki pozostawione przez gnomy. Zwieńczeniem wędrówki jest niewątpliwie wodospad. Gdy do niego dotrzecie prawdopodobnie będziecie już dość zmęczeni, ale nie rezygnujcie. Ten widok koniecznie musicie zobaczyć!

Austria dla dzieci

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Austria to raj dla dzieci. Nie tylko każda atrakcja jest pomyślana tak, że maluchy wyłuskają

zawsze coś dla siebie, ale też w wielu miejscach znajdziecie dla nich świetne, edukacyjne place zabaw. Czasami są one urządzone tematycznie, np. na znajdującym się w Waidring Steinplatte stworzono park z dinozaurami. W innym wypadku  (Timok’s Wild Word) na szczycie góry utworzono kilka różnych placów zabaw: z trampolinami, parkiem linowym oraz taki do eksperymentów z wodą. Co więcej: w każdym z tych miejsc bez problemu spędzicie cały dzień podziwiając widoki, bo wiele z nich jest położonych na szczycie góry, na który dojeżdża kolejka lub wyciąg.

Konig See oraz Zell am See

Tyrol to prawdziwe zagłębie przepięknych jezior. Na większości z nich od 100 lat pływają jedynie łodzie zasilane prądem, dlatego woda jest niesamowicie czysta i w większości wypadków zdatna do picia. By podziwiać widoki możecie wynająć małą motorówkę lub wybrać się na rejs większym statkiem. Macie więcej czasu? W okolicy prawdopodobnie znajdziecie park krajobrazowy. Na drogę zawsze warto zabrać kanapki i coś do picia, bo w wielu miejscach znajdują się stoliki, przy których można zjeść własny posiłek.

Salzburg, Insbruk, Monachium…

Waidring to wyjątkowe miejsce nie tylko ze względu na ciszę i panoramę Alp. Z miasteczka szybko dotrzecie do pięknego Salzburga. Około 1,5 godziny dzieli Was od Insbruka, w którym warto wjechać kolejką na szczyt góry oraz zobaczyć Złoty Dach. Przy okazji: w Insbruku znajdziecie też pyszne lody 😉 Monachium to już Niemcy, ale droga z Waidring nie zajmie Wam więcej niż 1,5 godziny.

Teraz już wiecie, dlaczego tak często wracam do Waidring? Mam nadzieję, że kiedyś się tam spotkamy 🙂

 

 

Exit mobile version