Babababa…

Mamy pierwsze słowa!

Chociaż być może nazwanie ich słowami jest trochę nieuprawnione? Maleństwo powiedziało w ciągu jednego dnia „mama” oraz „baba”. Już miałam się cieszyć, już Babcia zaczynała skakać z radości, gdy… okazało się, że Mały mówi „mama” i „baba” na wszystko wokół!

Tym samym nie pozostaje nic innego jak czekać aż się zorientuje, że „mama” i „baba” to nie tylko fajna zbitka dźwięków ale też nazwy osób. Jak na razie doskonali się w powtarzaniu w kółko swoich pierwszych „słów”. ?Cały czas tylko „babababababa”… Nie chce natomiast powiedzieć ani „tata” ani „dziadzia”. Może jak będę do znudzenia powtarzać te dwa słowa w końcu załapie?

Czy Wasze dzieci też, gdy się czegoś nauczą chcą to robić non stop? Maleństwo tak! Gdy zaczął raczkować, raczkował nawet przez sen. Jak tylko zaczął siedzieć, robi to non stop. W tej chwili nie ma mowy w ogóle o leżeniu na plecach! Nie wspomnę nawet jak ciężko się go przewija… A może ktoś ma sposób na przewinięcie dziecka, które non stop próbuje raczkować?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *