Względny spokój

Stało się coś na co chyba nigdy nie liczyłam… Maleństwo „obsiadło”!
Od kilku dniu obserwuję jakąś niesamowitą przemianę mojego dziecka! Nie biega już jak oszalałe w tę i z powrotem. Potrafi na chwilę usiąść i się pobawić zabawką. Umie w ogóle przez chwilę posiedzieć, np. na kolanach. Co więcej: samo się sobą zajmuje. Dziś przykładowo bawiło się chyba z godzinę piłką: nosiło, próbowało robić „kipi kasza kipi groch”, turlało, biegało za nią…
Może dla niektórych rodziców to normalne zachowanie, ale w przypadku Maleństwa jest po prostu zwrotem o 180 st.! Do tej pory nie dało się go nawet na chwilę spuścić z oka, bo albo zrobił sobie krzywdę albo dostawał szału, że się z nim nie bawię.
Mamy jeszcze jedną pozytywną zmianę: Mały zaczyna rozumieć i wykonywać polecenia. Gdy mówię „przynieś piłkę”, dostaję piłkę, „podaj nóżkę” – wystawia nogę do założenia bucika itd. itp. Dodając do tego fakt, że zaczął komunikować chęć spania, jedzenia, przytulenia i innych tym podobnych można stwierdzić, że życie z dzieckiem powyżej pierwszego roku staje się łatwiejsze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *